Poniedziałek Wielkanocny
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Poniedziałek Wielkanocny
Poniedziałek Wielkanocny był wesołym świętem
Tradycyjny Śmigus
Smaganie należało do najstarszych zwyczajów
Święcenie pól miało zapewnić urodzaj i zachowanie od złego
Zwyczaj wielkanocny z terenów Polski południowej
Zwyczaj wielkanocny ze środkowej Polski

Lany Poniedziałek, Śmigus-Dyngus, drugi dzień świąt, czyli Poniedziałek Wielkanocny na dawnej wsi

Trawa się zieleni, pod oknami kwitną pierwsze wiosenne kwiaty, na drzewach zaczynają rozwijać się młode liście. Wszystko budzi się do życia. Tę wiosenną radość doskonale obrazują zwyczaje w Poniedziałek Wielkanocny – dzień wypełniony swawolą, radością i nieposkromioną chęcią życia.

Poniedziałek Wielkanocny był wesołym świętem
Wielkanocne polewanie na starej pocztówce
Źródło:
https://kurierhistoryczny.pl/

Wiosenne świętowanie

Niedzielę Wielkanocną spędzano w gronie rodzinnym. Największe święta, takie jak Boże Narodzenie oraz właśnie Wielkanoc, były obchodzone w ciszy, nie odwiedzano się i nie urządzano hucznych zabaw. Zakazane były również wszelkiego rodzaju prace, w niektórych domach nawet nie gotowano i nie zapalano w piecu. Radosne świętowanie rozpoczynano więc dopiero drugiego dnia. Po ponad czterdziestu dniach postu wszyscy z utęsknieniem wypatrywali okazji do zabawy i wesołości.

Święcenie pól miało zapewnić urodzaj i zachowanie od złego
Święcenie pól – krzyżyk wstawiony w Poniedziałek Wielkanocny
Fot.
Radio RDN

Dla błogosławieństwa Bożego i obfitych plonów

Już przed świtem w Poniedziałek Wielkanocny wyruszano w pola uprawne, aby pokropić je wodą święconą. Na zakończenie wbijano w pole krzyżyk z palmy wielkanocnej. Dzięki tym zabiegom plony miały być obfite, a wszelkie szkodniki i żywioły – omijać uprawy. W niektórych regionach na zakończenie tego obrzędu rozpalano ogniska i smażono na nich jajecznicę. Przynoszono też resztki święconego, a następnie wspólnie z sąsiadami i znajomymi biesiadowano pod wiosennym niebem. Zwyczajem znanym m.in. z regionu raciborskiego jest procesyjny objazd pól. Gospodarze na koniach objeżdżają granicami parafii z figurą Zmartwychwstałego Chrystusa w intencji pomyślnej wegetacji zbóż.

Smaganie należało do najstarszych zwyczajów
Smaganie to jeden z zapomnianych już zwyczajów wielkanocnych
Źródło:
https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com

Prastare obyczaje na Śmigus-Dyngus

Lany Poniedziałek to przede wszystkim dzień oblewania się wodą, wesołych żartów i swawoli. Nazwa Śmigus-Dyngus pochodzi od dwóch słowiańskich zwyczajów. Śmigusem nazywano oblewanie wodą oraz smaganie zielonymi witkami. Natomiast Dyngus to wykupywanie się darami i wypraszanie jaj oraz innych wielkanocnych smakołyków. Z czasem oba zwyczaje zespoliły się i przetrwały w pamięci jako radosne święto praktykowane zwłaszcza przez młodych. Celem dla pełnych wiader oraz zielonych wierzbowych gałęzi były zwykle panny na wydaniu i młode kobiety. Im bardziej przemoczone zostały, tym większe było ich powodzenie u kawalerów. Dlatego, choć uciekano spod strumieni zimnej wody, żadna dziewczyna nie chciała pozostać sucha w drugie święto. W obyczajach tych można doszukać się także symbolicznego znaczenia związanego z wiosennym odświeżeniem: zarówno woda, jak i uderzanie gałązkami mają wypędzić zimowe niedogodności, szkodliwe moce i zapewnić miejsce na nowe życie.

Tradycyjny Śmigus

Michał Elwir Andriolli „Dyngus”
Źródło:
https://kurierhistoryczny.pl/

Wielkanocni przebierańcy

W niektórych częściach Polski w drugi dzień świąt wielkanocnych można spotkać wiosennych kolędników. Okolice Limanowej w Małopolsce to miejsce, gdzie można spotkać dziady śmigustne, opasane powrósłami i w nakryciach głowy ze słomy. Natomiast w podkrakowskich wsiach można spotkać siudą babę, czyli przebraną parę dziada i baby, polewającą napotkane osoby wodą i dopraszającą się datków. Natomiast w Polsce centralnej chłopcy, zwani kurcarzami, obchodzili domy wraz z kogutem umieszczonym na wózku. Każda z tych grup robiła wokół siebie dużo hałasu, rozrzucała napotkane przedmioty, robiła żarty i polewała wodą. Za odwiedziny wielkanocni przebierańcy zwykle otrzymywali jajka, ciasto lub pieniądze. Również w tych zachowaniach można odczytać symboliczne, bardzo dawne znaczenie – hałas miał wypędzać złe duchy zimowe zagrażające rozpoczynającemu się właśnie nowemu cyklowi przyrody.

Zwyczaj wielkanocny z terenów Polski południowej
Dziady Śmigustne w okolicach Limanowej
Fot.
http://lamus-dworski.tumblr.com/

Na radosnych zabawach mijał drugi dzień świąt wielkanocnych. Często kończył się potańcówką lub rodzinną biesiadą. Wiosenne świętowanie wyrażało szczęście z nadejścia nowego sezonu i ciepłych miesięcy. We wtorek zaś kończono wesołe zabawy i wracano do prac w gospodarstwie i na roli – w końcu nadszedł czas siania, sadzenia i doglądania nowych plonów.